Wolontariusze z sercem dla zwierzaków

 

  Dzieci zwykle piszą z przymusu – bo zadane, na konkurs - żeby rywalizować z innymi piątkowiczami ( zapracować na szóstkę), albo piszą, bo lubią, więc - „do szuflady”. Z nimi było inaczej.

 

  Autorzy książki „Miaucząca Szkoła. Życie szkolnych kotów

 

to uczniowie  skromni , wrażliwi , ale też – kreatywni. Znaleźli najpierw  nietuzinkowy sposób na bezpieczne i ciekawe spędzanie przerw szkolnych, później- odkryli w sobie pokłady cierpliwości , by popracować nad tekstem i morze kreatywności, żeby pokonywać przeszkody na drodze od pomysłu do jego realizacji. Pasją Oskara jest las, przyroda, Nikoli –  m.in.„nałogowe” czytanie książek, dzierganie (również nałogowe) na drutach, Martyny – rysowanie, a cechami wspólnymi  całej trójki – refleksyjność , wrażliwość ,ale i – otwartość na świat.

 

 

 

  „To był wtorkowy zimowy dzień, wszystko było dobrze, nikt nie dostał złej oceny. Na przedostatniej przerwie zeszliśmy na półpiętro , aby wyjrzeć na biały świat. Nagle z krzaków wyszła Węgielka – czarna kotka. Rozejrzała się i zobaczyła rysiowatego kota Ryszarda. Zaczęła go śledzić.” Tak zaczyna się intrygująca opowieść ,napisana przez uczniów Jedynki,będąca efektem półrocznej obserwacji kotów,żyjących na obrzeżach naszej szkolnej społeczności.

 

  Uczniowie wówczas  klasy piątej  (książka powstawała zimą ubiegłego roku) urozmaicali sobie przerwy , wyglądając przez okno. Zobaczyli dwa koty , potem kolejne i ...tak to się zaczęło.

 

  Nikola Piekarska i Oskar Henig napisali wspólnie książkę, którą zatytułowali „Miaucząca Szkoła.  Życie szkolnych kotów”.

 

Po napisaniu zaprezentowali swoje dzieło uczniom zaprzyjaźnionej klasy pierwszej i poprosili młodszych kolegów

 

o narysowanie ilustracji, które później znalazły się w wydaniu książkowym. Bo książka ukazała się drukiem! Nikola i Oskar zajęli się publikacją swojego utworu: znaleźli  przyjaznych dorosłych

 

  i fundusze na wydrukowanie książki. Potrafili zarazić swoim entuzjazmem i determinacją kolegów z klasy 5 d, więc koleżanka -Martyna Mularczyk – zaprojektowała okładkę , a inni dołożyli starań ( wiercąc dziurę w brzuchu swoim rodzicom),by na festynie  szkolnym zainteresować rówieśników wydaną  książką.

 

„Miaucząca Szkoła” odniosła sukces. Autorzy zmuszeni byli zebrać zamówienia na kolejne wydanie. Jeden egzemplarz podarowali naszej szkolnej bibliotece, więc można go wypożyczyć.

 

 

  We wrześniu b.r. Nikola,Oskar i Martyna prezentowali fragmenty książki podczas miejskiego festynu „Żegnamy lato, co zwierzaki na to”,który odbywał się w domu kultury na Niebrowie. Była to równocześnie promocja naszej szkoły.

 

 

  Czy pojawi się ciąg dalszy „Życia szkolnych kotów”?

 

Nie wiadomo. Życie szarpie autorów książki za rękawy, świat kusi swoją różnorodnością i głębią... Może znajdą inne pasje, ale cokolwiek ich pochłonie – nie będzie to na marne. Wierzę w nich.


link do bip