Z notatnika szkolnego turysty...

Od maja każdego roku rusza sezon szkolnych wycieczek. Wszyscy na nie z utęsknieniem czekamy. W tym roku pojawił się na „łamach” naszego portalu nowy zwyczaj, aby przedstawiać sprawozdania z ich przebieguJ Nie będziemy więc gorsi! W strugach ulewnego deszczu, wbrew prognozom pogody, wyruszyliśmy 24 maja na przepiękne szlaki turystyczne Kotliny Kłodzkiej. Warunki atmosferyczne wprawiły nas na chwilę w ponury nastrój, ale doborowe towarzystwo składające się z uczniów klas VId, VIc i Vb nie dało się zbić z pantałyku. Intuicja nas nie zawiodła. Zła pogoda została w Tomaszowie. Już Wrocław przywitał nas życzliwie. Przepiękne afrykarium i ogród zoologiczny zrobiły na nas niesamowite wrażenie. Wcale nie ukrywaliśmy, że najbardziej czekamy na ośrodek, w którym będziemy nocować. Mieliśmy w związku z nim mnóstwo planówJ O szczegółach nie będziemy opowiadać, ale nie zawiódł naszych oczekiwań, choć opiekunowie byli okrutni- po wybiciu godziny nocnej zrzucili maski miłych, szalenie otwartych na ucznia nauczycieli i rozpoczęli niewygodną dla nas akcję „kołysanka”. Wygrali. Albo tak im się tylko wydaje. W trakcie kolejnych dni odwiedziliśmy Błędne Skały, Środę Śląską, z ogromnym strachem przeszliśmy podziemnymi korytarzami twierdzy Kłodzko. Niesamowite wrażenie zrobił na nas pocysterski klasztor cystersów w Lubiążu. Tu jesteśmy pionierami- jeszcze nikt w trakcie naszych szkolnych wycieczek nie odwiedzał tego przepięknego- jednego z największych w Europie kompleksów barokowych zabudowań. Czy wiecie, że sam Michael Jackson podczas swojego pobytu w Polsce je odwiedził i chciał zabrać jego największe sale do swojej posiadłości, a Sylwia Grzeszczak nagrywała tam swoje teledyski? To trzeba zobaczyć. Trzy dni zleciały nam w mgnieniu oka. Wróciliśmy w składzie kompletnym, w stanie nienaruszonym, za to pełni wrażeń. Już w drodze do domu planowaliśmy przyszłoroczną eskapadę.

 



link do bip