<<< powrót do grup








      

      powrót
Tematy globalne              Wiersz            Piosenka          Urodziny          Inne

Rok szkolny 2014/2015

Raz zajączki sobie szły

I skakały: raz, dwa, trzy.

Mój zajączku, naucz mnie,

Ja tak samo skakać chcę.

 

Jem marchewkę na surowo,

Bo to smacznie, bo to zdrowo.

Tra la la, ram, tam, tam.

Od marchewki siłę mam!


Rok szkolny 2011/2012

"Dla babci i dziadka" - M. Ćwiek

Wyczaruję dla babuni suknię z rosy

Szal z obloków, wstążkę z tęczy wplotę jej we wlosy.

Namaluję dziadziusiowi rybek pelną rzekę,

koszyk grzybów, działkę z domkiem, pieska na pociechę.


KONIK POLNY
Z kwiatka na kwiatek konik polny skacze,

Na skrzypcach wesoło przygrywa.

Tu siądzie na listku, a tam skubnie maczek,

Wesoło mu życie upływa.


Rok szkolny 2010/2011

Idzie wiosna

Idzie wiosna po świecie,
piszą o niej w gazecie.
Ma zziębnięte paluszki,
a we włosach kwiatuszki.
Biega boso po trawie,
trzyma ptaszki w rękawie.

Na saneczkach

Śnieżek skrzy się od słoneczka,
jedzie Krysia na saneczkach.
Lalka Ala w dole stoi,
bo sie lalka śniegu boi.
A ten misio, niedźwiedź bury,
zjeżdża z Krysią pędem z góry.

Kocham mocno Babcię,Dziadka

Kocham mocno Babcię, Dziadka
to nie żarty moi mili.
Dzisiaj im życzenia składam
By sto lat jeszcze żyli.

Kiedy smutek mnie ogarnia
I wszystkiego mam już dosyć.
Dziadek mocno mnie przytuli.
O to go nie trzeba prosić.

Gdy pomyślę o łakociach
Babcia zaraz coś upiecze.
Muszę przyznać, te wypieki
najwspanialsze są na świecie.

Przedszkolaki myją ręce

Dziś od rana plusk w łazience
przedszkolaki myją ręce.
Najpierw w wodzie opłukują
potem mydłem nasmarują.
Znowu woda istny cud
w umywalkę puk, puk, puk.
Jeszcze tylko kran zakręcę
i już czyste moje ręce.

To my koniki polne, skrzydełka mamy wolne,
wysoko skaczemy i nigdy nie płaczemy.


Rok szkolny 2009/2010

M. Bartkowicza "Słodki kucharz"
Czy wiecie, o czym czasami marzę?

Że, gdy dorosnę, będę kucharzem,

by wam, gdy wszyscy już dorośniecie,

dawać najlepsze potrawy w świecie.

Mógłbym serwować wam na śniadanie

omlety z jajek niespodzianek.

Na obiad barszczyk na rodzynkach.

Prawda, że już wam cieknie ślinka?

Na drugie danie bardzo zdrowy

kotlet z wafelków kakaowych,

zamiast ziemniaków pączki z lukrem,

obficie posypane cukrem,

sałatka z dropsów i lizaków,

a wszystko dla poprawy smaku

polane sosem wyborowym

czekoladowo-orzechowym.

Zamiast kolacji po tym wszystkim

krótka wizyta u dentysty.

Cóż, może lepiej w takim razie,

żeby kto inny był kucharzem?

 

E. Waśniowskiej "Kim będę?"
Cała moja rodzina już mnie pytać zaczyna,

kim będę w przyszłści.

Mama chce syna lekarza,

tatuś – najchętniej piłkarza,

bo kibicuje „Młodości”.

Wujek rzekł: – Zostañ lotnikiem,

w srebrnym mundurze, z kordzikiem

będziesz rodziny ozdobą...

A ja pójdę drogą marzeñ –

będę dzielnym marynarzem

za pan brat ze słoną wodą.

 

J. Kulmowej "W marcu jak w garncu"

W marcu

gotuje się wiosna w garncu.

Miesza się.

Bulgocze. Burzy.

Słoñcem wzbiera w każdej przydrożnej kałuży.

To zastyga przymrozkiem niewielkim,

to zielonych pąków wypuszcza bąbelki,

to znów śniegiem jak kożuchem się zetnie,

to się wiatrem zakotłuje w ogrodach,

aż się nam uwarzy marcowa pogoda.

I przeleje się, wykipi mokrym kwietniem.


"Wielkanocne kolory"

Na wielkanocnym stole kolor się miesza z kolorem.

Śmieją się z każdej strony owsa wstążeczki zielone,

bazie srebrne, jak deszczyk… I co jeszcze?

Przy obrusie biała falbanka, złoty dzwonek baranka,

i tysiąc różnych kolorów na świątecznych pisankach.