Skrzaty       Żabki       Zajączki       Koniki polne       Wiewiórki








      
      powrót
    Tematy globalne               Wiersz            Piosenka          Urodziny           Inne

    Rok szkolny 2012/2013

    Rok szkolny 2011/2012

    "Dla babci i dziadka" - M. Ćwiek
     
    Wyczaruję dla babuni suknię z kropli rosy.
    Szal z obloków, wstążkę z tęczy wplotę jej we wlosy.
    Namaluję dziadziusiowi rybek pelną rzekę,
    koszyk grzybów, działkę z domkiem, pieska na pociechę.
     

    KONIK POLNY

    Z kwiatka na kwiatek konik polny skacze,
    Na skrzypcach wesoło przygrywa.
    Tu siądzie na listku, a tam skubnie maczek,
    Wesoło mu życie upływa.

    Rok szkolny 2010/2011

    Idzie wiosna

    Idzie wiosna po świecie,
    piszą o niej w gazecie.
    Ma zziębnięte paluszki,
    a we włosach kwiatuszki.
    Biega boso po trawie,
    trzyma ptaszki w rękawie.

    Na saneczkach

    Śnieżek skrzy się od słoneczka,
    jedzie Krysia na saneczkach.
    Lalka Ala w dole stoi,
    bo sie lalka śniegu boi.
    A ten misio, niedźwiedź bury,
    zjeżdża z Krysią pędem z góry.

    Kocham mocno Babcię,Dziadka

    Kocham mocno Babcię, Dziadka
    to nie żarty moi mili.
    Dzisiaj im życzenia składam
    By sto lat jeszcze żyli.

    Kiedy smutek mnie ogarnia
    I wszystkiego mam już dosyć.
    Dziadek mocno mnie przytuli.
    O to go nie trzeba prosić.

    Gdy pomyślę o łakociach
    Babcia zaraz coś upiecze.
    Muszę przyznać, te wypieki
    najwspanialsze są na świecie.

    Przedszkolaki myją ręce

    Dziś od rana plusk w łazience
    przedszkolaki myją ręce.
    Najpierw w wodzie opłukują
    potem mydłem nasmarują.
    Znowu woda istny cud
    w umywalkę puk, puk, puk.
    Jeszcze tylko kran zakręcę 
    i już czyste moje ręce.

    To my koniki polne, skrzydełka mamy wolne,
    wysoko skaczemy i nigdy nie płaczemy.


    Rok szkolny 2009/2010

    Wiersz M. Bartkowicza "Słodki kucharz"

    Czy wiecie, o czym czasami marzę?
    Że, gdy dorosnę, będę kucharzem,
    by wam, gdy wszyscy już dorośniecie,
    dawać najlepsze potrawy w świecie.
    Mógłbym serwować wam na śniadanie
    omlety z jajek niespodzianek.
    Na obiad barszczyk na rodzynkach.
    Prawda, że już wam cieknie ślinka?
    Na drugie danie bardzo zdrowy
    kotlet z wafelków kakaowych,
    zamiast ziemniaków pączki z lukrem,
    obficie posypane cukrem,
    sałatka z dropsów i lizaków,
    a wszystko dla poprawy smaku
    polane sosem wyborowym
    czekoladowo-orzechowym.
    Zamiast kolacji po tym wszystkim
    krótka wizyta u dentysty.
    Cóż, może lepiej w takim razie,
    żeby kto inny był kucharzem?

    Wiersz E. Waśniowskiej "Kim będę?"

    Cała moja rodzina już mnie pytać zaczyna,
    kim będę w przyszłści.
    Mama chce syna lekarza,
    tatuś – najchętniej piłkarza,
    bo kibicuje „Młodości”.
    Wujek rzekł: – Zostañ lotnikiem,
    w srebrnym mundurze, z kordzikiem
    będziesz rodziny ozdobą...
    A ja pójdę drogą marzeñ –
    będę dzielnym marynarzem
    za pan brat ze słoną wodą.

    Wiersz J. Kulmowej "W marcu jak w garncu"
    W marcu
    gotuje się wiosna w garncu.
    Miesza się.
    Bulgocze. Burzy.
    Słoñcem wzbiera w każdej przydrożnej kałuży.
    To zastyga przymrozkiem niewielkim,
    to zielonych pąków wypuszcza bąbelki,
    to znów śniegiem jak kożuchem się zetnie,
    to się wiatrem zakotłuje w ogrodach,
    aż się nam uwarzy marcowa pogoda.
    I przeleje się, wykipi mokrym kwietniem.

    Wiersz  D. Gellner "Wielkanocne kolory"

    Na wielkanocnym stole kolor się miesza z kolorem.
    Śmieją się z każdej strony owsa wstążeczki zielone,
    bazie srebrne, jak deszczyk… I co jeszcze?
    Przy obrusie biała falbanka, złoty dzwonek baranka,
    i tysiąc różnych kolorów na świątecznych pisankach.