NIEKTÓRE LISTY OD CZYTELNIKÓW.
|
Kraków 12.40.2001r.
Jestem studentką i tak jak Susan kocham wykładowcę, jest żonaty, ma dzieci, to już trwa rok. Nie
mogę o tym powiedzieć rodzicom, ani siostrze. On się nie rozwiedzie, jak Kamil w Pani książce,
a ja nie umiem żyć bez niego. Może mi Pani coś poradzi. W środku koperty jest adres. Proszę do
mnie napisać. Pani jednej się zwierzyłam ze swojej nieszczęśliwej miłości. Przeczytanie książki
"Wygrać życie" sprawiło, że nabrałam do Pani zaufania.
Marzena
|
Łódź 03.06. 2002r.
Książka jest dla mnie wyprawą w nieanane, wędrówką w głąb duszy drugiego człowieka. Autorka
porusza w swych książkach aspekt emocjonalny i psychologiczny. Patrzy na świat w sposób
specyficzny, kobiecy. Uważnie obserwuje to co nas otacza, uczucia, przeżycia i doznania.
Zawsze potrafi wzruszyć wrażliwością swojego spojżenia. We wszystkich trzech ksiąźkach
w "Spragnieni miłości", "Goguś" i "Wygrać życie" dopatrzyłam się talentu i charakteru oraz
"ziarenka mądrości".
Czekam na następne tytuły
Zofia Strzałkowska
|
Gdynia 20 marca 2001r.
Miła blondyneczko!
Przepraszam, że piszę do Pani w ten sposób, ale tak naprawdę kaiążkę "Wygrać życie" kupiłem
z uwagi na Pani zdjęcie, podobają mi się w tym typie kobiety, póżniej zacząłem czytać. Przez
długi czas byłem hazardzistą jak ojciec Susan, był okres w moim życiu, w którym straciłem
wszystko, pieniądze, dom, miłość kobiety. By przestać grać musiałem zmienić miejsce
zamieszkania. Wyszedłem z tego mam nadzieję, że już na zawsze. Dzisiaj się zastanawiam,
dlaczego wcześniej nikt mi nie pomógł, przecież ja byłem chory. Leczy się alkoholików, a co
z takimi jak ja? Niech Pani poruszy ten problem w następnej swojej książce, czekam na nią
i na ładne zdjęcie.
Pozdrawiam.
Grzegorz Miaskowski
|
Poznań 03.maja 2001r.
Droga Pani Ireno!
Przeczytałam Pani książkę i mam odczucie, że pisze Pani o sobie, swoim życiu, w tej sytuacji
dedykacja, którą mi Pani wpisała ma dla mnie szczególne znaczenie. Powieść jest w ciągłym
czytaniu, ustawiła się kolejka, a wiek czytelniczek od 20 do 80 lat. Jestem bardzo szczęśliwa,
że mogłam poznać kogoś takiego jak Pani. Kochana! Proszę niech Pani nie marnuje czasu,
a pisze, pisze, pisze, bo ludzie chcą Panią czytać. Pisze Pani lekko, zdania ciekawe, treść bardzo
wciąga, jest na czasie. Nie przesadzam, tak istotnie jest, zebrałam opinię, od tych którzy czytali.
Życzę zdrowia i wielkiej miłości, aby na drodze Pani życia stanęło wielu ciekawych ludzi.
Maria Falkowska
ul.Palacza 29 m. 44
60-242 Poznań
|
opis treści książki 
|