Akcja  powieści  toczy  się  w  latach  1991 - 1993  na  Węgrzech
 i w Polsce. Poznajemy dokładnie Budapeszt, Wyspę Małgorzaty,
 muzea, luksusowe hotele, ciche plaże nad Dunajem i miejscowości
 letniskowe nad Balatonem, szczególnie Siofok, gdzie przez pewien
 czas zamieszkuje Teo z Sarą. W Polsce naszych bohaterów można
 spotkać w Poznaniu, Warszawie, Aninie, Łodzi, Księżych Młynach,
 Raciborzu.
      Powieść ukazuje losy przystojnego 30-letniego mężczyzny. Teo
 jest mechanikiem samochodowym, kawalerem, dobrze tańczącym,
 wesołym, atrakcyjnym. Pieniądze, które zarabia wystarczają mu na
 dostatnie życie, markowe ubrania i liczne zabawy w restauracjach
 i dyskotekach. Żyje sobie szczęśliwie, bez specjalnych zobowiązań,
 oblegany przez żądne przygód kobiety.Jednak pewnego dnia spotyka
 dziewczynę. Sara jest piękna, wykształcona, mieszka na Manhattanie,
 jeździ srebrnym porsche. Już pierwszego dnia odrzuca zaloty Tea.
 On, zawsze adorowany przez kobiety nie może się z tym pogodzić.
 Początkowo chce tylko zdobyć Sarę, ale później zakochuje się
 naprawdę. Postanawia zmienić swoje życie. Zrywa wszystkie
 dotychczasowe znajomości z dziewczynami, modernizuje mieszkanie,
 kupuje dzieła sztuki, nawet zapisuje się na angielski, ale drzwi do
  domu Sary  są w dalszym ciągu dla niego zamknięte.
  Wyjątek z książki obrazujący stan duchowy bohatera:
  " Powiesiłem obraz na ścianie i znów zacząłem myśleć o Sarze. Tak krótko ją znałem, a za jej sprawą tyle
  już zmieniłem w życiu. Czy uda mi się kiedykolwiek ją zdobyć? To może jednak moja matka miała rację
  mówiąc, że niepotrzebnie sięgam szczytów Manhattanu. Czułem jednak, że nie ma już dla mnie wyjścia.
  Że muszę i chcę iść tą drogą, bo to Sara jest moim życiem. Wiedziałem to już wtedy, gdy biegłem za nią po
  schodach." Teo używa podstępu, przez Martę koleżankę dziewczyny trafia do domu Sary. Ona go nie
  poznaje, on kłamie, podaje się za kogoś innego. Znajomość zaczyna się rozwijać, on jednak w obawie
  o utratę Sary nie prostuje swoich kłamstw. Oboje wyjeżdżają na Węgry.
  Wyjątek z książki - Sara i Teo są na Górze Gellerta tuż po przyjeździe.
  "Staliśmy obok siebie oparci o barierki, stąd rozciągał się widok na cały Budapeszt. Ciemna struga Dunaju
  wiła się pośrodku i dzieliła miasto na dwie części, liczne mosty połyskiwały kolorowymi światłami.
  Odwróciłem się i zobaczyłem potężna kamienną postać.
           - Patrzysz z takim zachwytem na Gellerta - powiedziała Sara. Turyści w tym miejscu wypowiadają
  różne życzenia, podobno się spełniają.
  Zbliżyłem się do pomnika. Gellert wyniosły i dumny przesłaniał niebo. Podniosłem głowę, popatrzyłem
  w twarz olbrzyma. Ty na pewno nic nie rozumiesz, jesteś z kamienia - powiedziałem cicho ale proszę cię
  spraw, by Sara mnie pokochała i żebyśmy byli razem.
  Sara zakochuje się w przystojnym, oddanym jej mężczyźnie. Przeżywają piękne dni w Budapeszcie i nad
  Balatonem.
  Wyjątek z książki - ich pierwsza noc w hotelu:
  "Obudziłem się rano. Tę noc spędziliśmy w pokoju Sary, pełnym blasków światła z wędrujących po niebie
  gwiazd. Patrzyłem na odkryte, nagie ciało Sary, jej włosy rozsypane na poduszce. Usnęliśmy dopiero
  o świcie, a już chciałem ją mieć na nowo, taką uległą. Myślałem, że o seksie wiem już wszystko, a jednak
  się myliłem. Czułem bliskość Sary, jej zapach docierał do moich nozdrzy. Przytuliłem ją lekko do siebie
  i myślałem, że wielkim nieszczęściem jest budzić się przy kimś kogo się kocha i mieć świadomość, że ta
  osoba będzie z nami przez cały dzień."
  Wyjątek z książki - ostatni spacer brzegiem Balatonu.
  "Poszliśmy na ostatni, długi spacer brzegiem Balatonu. Noc była cicha, księżycowa i piękna. Przytuliłem
  do siebie Sarę. Nie było we mnie radości, tylko smutek, który towarzyszył mi zawsze, gdy żegnałem się
  z miejscami dla mnie szczęśliwymi. Zatrzymaliśwy się obok fontanny. Drobne kropelki wody zraszały
  nam twarze.
         - Co będzie z nami Saro? Wracamy do domu, do pracy, a ja już nie potrafię być sam, bez ciebie.
  A co ty czujesz?
         - Kocham cię, Teo. To było najpiękniejsze lato w moim życiu.
  Wracaliśmy tą sama trasą. Jechaliśmy brzegiem oblanego czerwienią Balatonu. Wszystko było takie same,
  tylko my byliśmy inni. Była w nas czułość, ciepłe słowa i bliskość, którą zrodziło przebywanie ze sobą."
  Teo i Sara zamieszkują razem, planują ślub. Niespodziewanie odwiedza ich Marta, koleżanka Sary,
  kłamstwa Tea się wydają. Sara każe mu opuścić swój dom. On jest załamany. W trudnej sytuacji pomaga
  mu dawna koleżanka. Iga pracuje w gabinecie masażu, kocha Tea od dawna. Początkowo tylko się
  przyjaźnią, później Iga wprowadza się do domu Tea. Jednak on ciągle kocha Sarę, czego nie kryje przed
  Igą.
  Wyjątek z książki - spotkanie z Sarą w podziemiach Manhattanu:
  "Stałem w przejściu podziemnym, zobaczyłem ją z daleka. Szła wolno z pochyloną głową. Wydawała mi
  się taka smutna. Pobiegłem za nią, złapałem ją z tyłu za ręce i obróciłem do siebie. Patrzyła na mnie
  przestraszona.
         - Saro, wróć do mnie. Kocham cię, tęsknię. Wybacz mi te kłamstwa.
  Wyrwała mi się. Odepchnęła z całej siły, tak że zatoczyłem się na kamienną ścianę.
         - Jak śmiesz mówić do mnie w ten sposób. Wyznajesz mi miłość, a mieszkasz z tą dziewczyną. Idź
  do niej, niech cię masuje, a mnie zostaw w spokoju. Zaczęła płakać. Chciałem ją objąć, ale nie pozwoliła
  mi na to.
         - Nie dotykaj mnie! - krzyczała - Nigdy nie zbliżaj się do mnie! Ty draniu! Ty gogusiu! Nie mogę
  uwierzyć, że ja z takim jak ty chciałam spędzić życie.
  Po tym incydencie, Teo postanawia skończyć definitywnie z Igą, prosi ją by się wyprowadziła.
  Wyjątek z książki:
         - Wybacz mi Igo. Nie chcę cię okłamywać. Pragnę być z nią.
         - Ty jesteś z nią. Tylko o niej myślisz. Ja się dla ciebie nie liczę. Wyprowadzę się, bo czuję że tego
  chcesz. Czasami jednak zadaję sobie pytanie, dlaczego nie dałeś mi szansy. Mogliśmy spacerować, jeździć
  na miasto, chodzić po ulicach. Byłam obok ciebie, a ty byłeś zawsze daleko. Wymyśliłeś sobie sen piękny,
  lecz nieprawdziwy. Myślę ze strachem, co będzie, gdy się z niego obudzisz.
       - Obudzę?
       - Tak obudzisz - powtórzyła miękko. Znam cię dobrze. Ty jej nie kochasz, tylko myślisz o niej. Minął
  już rok, a tobie się wydaje, że cierpisz dalej i tracisz czas, który mógłbyś wykorzystać na normalne życie.
  Teo zostaje sam. Iga porzuca pracę w gabinecie masażu, razem z kolegą zakłada hurtownię spożywczą.
  Pewnego dnia spotykają się przypadkowo.
  Wyjątek z książki:
  Szedłem powoli za nią. Tak bardzo się zmieniła. Inaczej się poruszała. Ubrana była skromnie, ale elegancko.
  Pomyślałem, że chciałbym znaleźć się z nią przy kominku w moim domu. Odwróciła się nagle.
       - Na mnie już czas - powiedziała - Miło cię było znowu zobaczyć.
  Patrzyłem na jej palce wysmukłe i piękne. Wyobraziłem je sobie na moich plecach. Czułem, że robi mi się
  gorąco i zimno na przemian. Pragnąłem dotknąć jej ręki, ale nie podała mi jej, skinęła tylko głową.
       - No to cześć - powiedziała obojętnie.
  Odchodziła. Czułem, że muszę ją zatrzymać. Szła powoli z opuszczoną głową.
       - Igo! - krzyknąłem.
  Odwróciła się. Patrzyła na mnie wyczekująco.
       - Nie zdążyłem ci podziękować.
       - Za co - zapytała.
       - Za to, że odwiedzasz moją matkę, przynosisz jej lekarstwa.
       - Nie ma leku na samotność, Teo. Ona jest samotna, dbaj o nią, bo najlepszym lekiem w tym przypadku
  jest miłość.
       - A ty, Igo? Czy jesteś dalej sama?
       - Jestem i zawsze byłam sama. Wybacz ale naprawdę muszę już iść.
       - Zadzwonię do ciebie, Igo.
       - Ach tak, zadzwonisz. Tylko ciekawe po co. Ty jeszcze śnisz ten swój piękny sen o Sarze,
  a z człowiekism, który śni... Zresztą już nieważne.
  Nagle umiera matka Tea, którą zawsze bardzo kochał. O tym fakcie dowiaduje się Sara, która nigdy nie
  chciała jej poznać, czeka jednak na niego w swoim domu. Iga, bardzo związana z matką Tea ofiaruje mu
  pomoc i wsparcie.
  Co się stanie? Jak potoczą się dalsze losy bohaterów? Odpowiedzi należy szukać na stronach powieści.
 
     opinie czytelników        książki