Ł Ó D Ź   listopad  1994r.
                                                                                                                    ŁÓDŹ listopad 1994r.

                  - Pyta  mnie  Pani, co  tak  naprawdę sądzę o miłości? Nie ma żadnej różnicy między moimi
   osobistymi  odczuciami  i  tym  o  czym  piszę  w  moich  książkach. Moim zdaniem miłość jest czymś
   najpiękniejszym,  najlepszym,  co  może  nam  się  przydarzyć  w  życiu,  jest  lekarstwem, spełnieniem,
   pragnieniem bycia lepszym. Piszę o miłości nie zawsze spełnionej i łatwej, ale zawsze pięknej ze swoimi
   smutkami  i  radościami. Wszyscy pragniemy miłości, ale często kiedy przychodzi boimy się, uciekamy
   przed nią, a powinno być inaczej.
                  - Jak?
                  - Nie ma na to recepty,  ale  gdy  spotkamy  kogoś  i  od  razu  wiemy, że jest to ten człowiek
   powinniśmy rzucić dla niego wszystko. Czasem się nam wydaje, że miłość się skończyła, zamykamy się
   w sobie, cierpimy. Jeśli kochamy naprawdę powinniśmy się uwolnić od złych myśli i walczyć o wybraną
   osobę, zanim nie będzie za póżno.
                  - Co może Pani powiedzieć tym, co zetknęli się ze śmiercią, stracili na zawsze kogoś bliskiego.
                  - To  musi  boleć,  wiem jak to jest, bo sama przeszłam przez żałobę. Tym  co  stracili  kogoś
   bliskiego pragnę powiedzieć, że miłość, ta prawdziwa nigdy się nie kończy, nie umiera; ona po prostu jest
   w chmurach, obłokach, kwiatach. Głęboko wierzę , że ci, co odeszli opiekują się nami.Wszystkie dobre 
   dni, które przeżyliśmy z kochaną osobą powinny nam dodawać odwagi i wiary, która daje nam siłę, moc
   przetrwania, często podpowiada, że w tle naszego życia jest karta, którą można zagrać od nowa, o ile
   tylko chcemy i gdy nie opuści nas nadzieja.

 

          książki     wywiady     kontakt